Julia Gładkowska: W gąszczu nudy

3 listopada 2016

O spektaklu Coming Out w reżyserii Aleksandry Popławskiej w Teatrze Dramatycznym w Warszawie

Coming out/ materiały archiwalne

Coming out/ materiały archiwalne

Coming out nie jest, wbrew pierwszym skojarzeniom, spektaklem o ujawnianiu swojej orientacji seksualnej. To liryczno-muzyczny portret trzech kobiet, których nie łączy z pozoru nic, a tak naprawdę bardzo wiele.

Podstawą przedstawienia jest tekst Jacka Góreckiego – trzy luźno splecione ze sobą monologi kobiet, Simone, Justyny i Lilly, mówiące o pragnieniu miłości, odrzuceniu, zranieniu, chęci bycia zauważoną. To trzy trudne wyznania, czasem wstydliwe lub upokarzające, determinujące życie i postępowanie bohaterek. W warstwie literackiej sztuka jest przeciętna, Górecki nie ma jeszcze swojego stylu, często korzysta z utartych schematów i popkulturowych zapożyczeń. Ciekawy jest natomiast pomysł reżyserki, Aleksandry Popławskiej, by monologi przemienić we frazy muzyczne, melorecytację. Na tle świetnej muzyki granej na żywo tekst zyskuje, staje się bardziej emocjonalny, zachowuje rytm i dynamikę.

Aktorsko spektakl rozczarowuje. Anna Gorajska, grająca najmłodszą bohaterkę, Simone, za bardzo poddaje się emocjom, gubi słowa i całe zdania, topiąc je w niczym nieuzasadnionym krzyku. Agnieszka Wosińska wyraźnie nie czuje opowieści swojej postaci, nie umie się z nią utożsamić, jej gra nie wypada przekonywająco. Sytuację ratuje występ Krystyny Tkacz. Tylko jej udało się pokazać prawdziwy dramat bohaterki, jej rozpacz, upokorzenie, smutek. Bez wrzasku, niepotrzebnych gestów, przerysowania.

To, co najbardziej zapada w pamięć, to oprawa muzyczna i scenograficzna spektaklu. Wspomniana już muzyka na żywo dodaje energii i stanowi dla tekstu ciekawe tło. Scenografia Tomasza Mreńca przemienia niewielką przestrzeń Sceny Przodownik w tajemniczy ogród, piwniczny kobiecy buduar, miejsce, w którym wyznania same cisną się na usta. Potencjał tych elementów został jednak całkowicie zmarnowany kiepskim tekstem i przeciętnym aktorstwem.

Agnieszka Popławska straciła okazję stworzenia spektaklu mówiącego o kobietach i do kobiet w każdym wieku, dającego im możliwość opowiedzenia o swoich sekretach, samotności, smutku. Zamiast tego dostajemy przedstawienie z pogranicza teatru muzycznego i dramatycznego, w którym poszczególne elementy nie łączą się w spójną całość.

Julia Gładkowska

Coming Out

Na podstawie dramatu Jacka Góreckiego

Reżyseria: Aleksandra Popławska

Scenografia: Tomasz Mreńca

Kostiumy/projekcje: Maria Matylda Wojciechowska

Opracowanie muzyczne: Paweł Juzwuk

Muzyka na żywo: Maciej Dłużniewski, Piotr Leniewicz, Karol Ludew

Obsada:

Lilli: Krystyna Tkacz

Justyna Jabłońska: Agnieszka Wosińska

Simone Godet: Anna Gorajska

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fourteen − 4 =