Dagmara Rolnik: Maski, które przybieramy na co dzień

19 marca 2014

O spektaklu Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć w reżyserii Iwony Kempy w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

Bohaterki wchodzą na scenę nieśpiesznym krokiem, śmiejąc się i rozmawiając. Każda z nich ma na sobie elegancką suknię, a także perfekcyjny makijaż i fryzurę. Nie wyglądają jak aktorki, które za chwilę mają zagrać w przedstawieniu. Przypominają raczej pięć przyjaciółek, wybierających się na wspólną kolację.

Za chwilę.../ fot. P. Kubic

Za chwilę…/ fot. P. Kubic

Luźna atmosfera zachowana jest przez cały spektakl. Przerywają swoje wypowiedzi, prosząc o lepsze światło, w którym będą wyglądać młodziej, cicho rozmawiają z muzykiem, przygrywającym im na fortepianie. Co więcej, nie krępują się zdjąć butów, a  gdy jednej z nich spada broszka, ta przeprasza widownię i spokojnie, jak gdyby nigdy nic, podnosi ją z ziemi. Dzięki temu widz już po kilku minutach zaczyna czuć więź z bohaterkami, natomiast odległość między widownią a sceną, zaciera się. W tej przyjaznej atmosferze poznajemy historię pięciu kobiet, które jak się okazuje, wcale nie są takie wesołe…

Każda z kobiet ma swoje przysłowiowe „pięć minut”. Po kolei stają z przodu sceny, przed jednym z pięciu mikrofonów i wspominają. Opowiadają o stracie ojca i ukochanego, nowotworze, rozpadzie małżeństwa, śmierci nowonarodzonych dzieci, a także o aborcji. Ich opowieści są  wzruszające i dramatyczne, jednak momentami, tak jak życie, bawią do łez. Podczas gdy jedna z nich mówi, stojąc z przodu, cztery pozostałe siedzą za nią na krzesłach i przeszkadzają, wtrącając złośliwe komentarze. Sprawia to, że coraz  bardziej czuję się,  jakbym obserwowała spotkanie koleżanek, które dawno się nie widziały i teraz chcą nadgonić stracony czas, rozmawiając o swoich życiowych dramatach. Każda z historii zakończona jest piosenką, która ma stanowić pewnego rodzaju puentę do opowiedzianej historii.

„Wy jesteście mocni, silni – my słaba płeć” – tak zaczyna się piosenka  Sex appeal którą śpiewają bohaterki na zakończenie sztuki. Jednak postacie kobiece, które wykreowała Iwona Kempa, nie są słabe, a przynajmniej na takie nie wyglądają, ponieważ swoje prawdziwe uczucia ukrywają pod maską. Ich maskami są peruki, piękne suknie i grube warstwy makijażu. Dopiero pod koniec przedstawienia, śpiewając wspomnianą wcześniej piosenkę Sex appeal, ściągają peruki i ubrania, pokazując, że uroda, którą większość kobiet tak skrupulatnie pielęgnuje, wcale nie jest najważniejsza. Pod tym wszystkim kryją się takie uczucia jak żal za tym, czego nie zdążyły zrobić, smutek za niespełnionymi marzeniami i tęsknota za straconą miłością.

Pomimo tego, że jest to spektakl o kobietach, w którym grają  kobiety  (jedyny mężczyzna przygrywa na fortepianie), nie jest on kierowany wyłącznie do przedstawicielek płci pięknej. Mężczyźni są w nim obecni od samego początku, ponieważ pojawiają się w prawie każdej historii. To właśnie oni wpłynęli na życie bohaterek, często będąc bezpośrednim źródłem ich cierpienia. Można nawet powiedzieć, że żadne z tych zdarzeń nie miałoby miejsca, gdyby nie oni.

Aktorki zagrały rewelacyjnie, a Iwonie Kempie udało się stworzyć ciekawy, wzruszający, a jednocześnie przezabawny spektakl. Nic dziwnego, że został on w zeszłym roku nagrodzony nagrodą teatralną im. Stanisława Wyspiańskiego.

Sztuka ta jednak nie tylko bawi czy porusza. Niesie za sobą także proste przesłanie, które dotyczy każdego z nas bez względu na wiek czy płeć. Mówi się, że „życie to nie teatr”, ale czy na pewno? Każdy z nas ma swoją maskę, którą ubiera każdego dnia. Chociaż pod spodem cierpimy, nie pokazujemy tego. Nawet jeśli stanie się coś złego, przecież musimy żyć dalej. Kto wie, może właśnie w tym kryje się siła człowieka…

Dagmara Rolnik

Za chwilę. Cztery sposoby na życie i jeden na śmierć 

Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

Adaptacja i reżyseria: Iwona Kempa

muzyka i opracowanie muzyczne: Bartosz Chajdecki

Obsada: Bożena Adamek, Dominika Bednarczyk, Dorota Godzic, Marta Konarska, Anna Tomaszewska

akompaniament/fortepian: Dawid Rudnicki

Premiera: 25.11.2012

Czas trwania: 1 godz. 30 min.

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 + five =