Ewa Bałdys: Współczesne pensjonarki

3 lutego 2012

O spektaklu Córeczki w reż. Małgorzaty Głuchowskiej w Teatrze Dramatycznym w Warszawie.

córeczki / materiały teatru

Zofia Nałkowska miała wiele twarzy, i dużo tracą Ci, którzy znają jedynie jej niezbyt korzystną podobiznę z obwolut lektur szkolnych. Spektakl Córeczki sięga po najbardziej interesujące dzieło pisarki, dzienniki z lat wczesnej młodości, niewiele mające wspólnego z marmurowym posągiem opiewanym na lekcjach polskiego.

Treść dramatu stanowią wyimki z owych dzienników, a także cytaty z dzieł takich autorów jak Charles Baudelaire, Colette, Maria Komornicka czy Stanisław Przybyszewski. Fragmenty te mają oddawać ducha przełomu wieków i ówczesnej atmosfery fermentu kulturowego. W rezultacie, tekst jest eklektyczny, hektycznie prowadzony, niekiedy niezrozumiały – nie są to niestety cechy godne pochwały. Można czerpać pewną osobliwą przyjemność ze zgadywania, czyj tekst jest właśnie wygłaszany i z jakiego dzieła pochodzi, jednak spektakl to nie kalambury.

Fragmenty  połączone w chaotyczną całość nie mają żadnej dominanty kompozycyjnej. Bywają niezrozumiałe głównie ze względu na brak kontekstu – seryjne monologi można traktować jako tajemniczy strumień świadomości, jednak jeśli nie znamy ani osoby mówiącej, ani okoliczności wypowiedzi, trudno zrozumieć sens.

Cztery dziewczęta, polskie blogerki, poetki i początkujące pisarki, wcielają się w Zofię Nałkowską i próbują przybliżyć proces dojrzewania, jaki pisarka opisuje w dziennikach. Temat tak frapujący i obfity w soczyste anegdoty został niestety potraktowany po macoszemu. W pamięć zapada jedynie historia o kłopotach młodych kobiet podczas kąpieli w miejscu publicznym (damom nie wypadało wówczas zażywać kąpieli w towarzystwie mężczyzn, musiały więc każdorazowo czekać na sposobność) i kilka wykrzyczanych haseł wieńczących spektakl. Wykrzyczany, a może raczej przekrzyczany, to słowa trafnie podsumowujące Córeczki– chwilami poziom decybeli bardzo irytuje, a zabieg ten jest nadużywany.

Córeczki traktują rzekomo o kształtowaniu się dziewczęcej tożsamości. Treści takie prześwitują może spomiędzy natłoku cytatów, trudno jednak mówić o przeprowadzeniu jednolitej akcji odsłaniającej owe prawdy. Być może chaotyczne nagromadzenie wyimków z literatury miało stworzyć poczucie przytłoczenia nowymi doświadczeniami, jakie czyha na dojrzewającą dziewczynę, jest to jednak interpretacja dalekosiężna.

Warsztat sceniczny czterech młodych, nieprofesjonalnych aktorek pozostawia wiele do życzenia, ale braki w umiejętnościach dziewczęta nadrabiają entuzjazmem. Potencjał drzemiący w owych debiutujących artystkach został z kolei zmarnowany, nie rozwinięto bowiem ważnego wątku wpływu spuścizny literackiej Zofii Nałkowskiej na nowe pokolenie pisarek. Polemika współczesnych dziewcząt z dwudziestowiecznym feminizmem z pewnością dodałaby spektaklowi interesujących rysów.

Spektakl ten sili się na efekciarstwo, a rezultat wydaje się groteskowy. Szał twórczy zaowocował mnogością wrażeń, stylów, strojów i języków, brak spójności rujnuje jednak cały wzniosły zamiar. Córeczki wysoko stawiają sobie poprzeczkę, nie dają jednak rady udźwignąć wagi tematu.

Ewa Bałdys

CÓRECZKI

reżyseria: Małgorzata Głuchowska
scenariusz: Małgorzata Głuchowska, Justyna Lipko-Konieczna
dramaturgia: Justyna Lipko-Konieczna
scenografia: Ewa Machnio
muzyka: Maria Rumińska
produkcja: Sławomir Adamko, Katarzyna Szustow
koordynacja warsztatów i konsultacje pedagogiczne: Aleksandra Antoniuk
realizacja dźwięku: Dariusz Kamiński
realizacja światła: Tomasz Burzyński
sufler, inspicjent: Barbara Zając
występują:
Joanna Drozda / Agnieszka Roszkowska – Maria Komornicka
Milena Gauer (gościnnie) – Anna Nałkowska
Adam Graczyk– Wszystkie miłości Zofii Nałkowskiej
Natalia Kalita – Dagny Juel Przybyszewska
Henryk Niebudek – Wacław Nałkowski
Marcin Tyrol – Stanisław Przybyszewski
Piotrek Polak (gościnnie) – Jan August Kisielewski/Szalona Julka
Agnieszka Wosińska – Colette
Młodzieńcy Dekadenci: Mateusz Ławrynowicz, Bartosz Martyna, Arkadiusz Smoleński
Zofia Nałkowska: Agnieszka Hajkiewicz, Lan Pham, Kasia Wąsikowska, Kasia Zimowska [młode polskie blogerki, poetki i początkujące pisarki]

Premiera 18 lutego w Nowym Wspaniałym Świecie, Nowy Świat 63

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one + 8 =