Jan Uniejewski: Lew na baby

9 lipca 2011

O książce Zbigniewa Lwa-Starowicza O kobiecie.

O kobiecie  / materiały wydawnictwa

Profesor Lew-Starowicz oddaje do rąk Czytelnika kolejną książkę, która – co zwykł podkreślać –  ma nas nauczyć bycia „doskonałymi kochankami”. Książkę tę – jak każdą – można odczytać na wiele sposobów. Pozycja ta zdaje się być poradnikiem. Poradnikiem dla każdego – dla „uświadomionego” i nie; dla doświadczonego i nowicjusza; dla kobiety i dla mężczyzny; dla młodego i starego, a w końcu dla zakochanego i dla tego, którego „sycylijski piorun” jeszcze nie trafił. Wielość adresatów jest konsekwencją wielości poruszanych przez autora i jego rozmówczynię (Barbara Kasprzycka) aspektów relacji damsko-męskich.

Skoro nie można książki odczytać w sposób uniwersalny – jednoznacznie, autor niniejszej recenzji postanawia przybliżyć kilka, jego zdaniem – najciekawszych, tez Profesora i historyjek tezy te egzemplifikujących. Nie stanowią one spójnej całości; są raczej subiektywnym wyborem fragmentów, które autora zaciekawiły najbardziej.

Podstawową tezą Profesora jest hasło powszechnej nauki „kochania”. Albowiem, jeżeli jest tak, że człowiek chcących się nauczyć gotować, sięga po liczne książki kucharskie, to tym bardziej powinno być tak, że człowiek chcący być wyrafinowanym kochankiem powinien sięgać po „odpowiednie pomoce naukowe”. Wyposażą go one w niezbędną wiedzę o psychicznych i seksualnych potrzebach zarówno obiektu uwielbienia, jak i jego własnych. Profesor zachęca wszystkich do lektury poradników i książek o zabarwieniu erotycznym oraz do oglądania filmów pornograficznych (ale nie tych ordynarnych i wulgarnych!).

Lew-Starowicz przytacza słowa Petera Ustinowa, iż „mężczyzna dopiero jak się zestarzeje i demon seksu go opuści, zauważa w kobiecie człowieka”. Nie opowiadając się jednak ani za, ani przeciw tej tezie, przyznaje, że kobieta może być jednak przyjaciółką mężczyzny. Kamień z serca dla kobiety niepewnej zamiarów „swojego przyjaciela”, którego ani myśli dopuścić do alkowy!

Autor wymienia również słowa, jakie są w stanie zabić nawet najbardziej udany związek. Nazywa je „toksycznymi”. Generalnie rzecz biorąc, są to stwierdzenia uderzające w poczucie męskości (np.: „pierdoła”, „impotent” etc.) oraz poczucie kobiecości (np.: „zbrzydłaś”, „nikt cię nie będzie chciał”, „nikt na ciebie nie poleci” etc.). Słowa te, wygłoszone nawet między najbardziej kochającymi się osobami, zapadną na długo w pamięci. Mogą mieć poważne konsekwencje, np. zmniejszenie pożądania wobec partnera/ki albo całkowite zamknięcie na jego „usługi seksualne”.

Jedna z wielu tez Profesora, szczególnie frasująca, odnosi się do zdrady. Konkretnie –  poczucia winy. Kobiety, niezależnie od przyczyny zdrady – a jest ich według badań 235 – mają niesamowitą zdolność do samousprawiedliwienia „skoku w bok”. Zawsze znajdą przesłankę dla twierdzenia, że „to jego wina; on mnie do tego zmusił!”. Zdolność ta pozwala im na szybkie uporanie się z sumieniem. Inaczej rzecz ma się u mężczyzn. Mężczyzna, który ma – tylko – 40 powodów do zdrady, prawie zawsze chodzi struty poczuciem winy. Jest mu trudno pogodzić się ze swoja niegodziwością i z tym – co się często zdarza – że utracił kobietę, którą zdradził, a którą naprawdę kochał.

Książka, mimo szerokiego grona potencjalnych adresatów, przeznaczona jest dla osób myślących. Tylko takie mogą uczynić z niej użytek i stać się „doskonałymi kochankami”.

Jan Uniejewski

 

Zbigniew Lew-Starowicz, O kobiecie. Rozmawia Barbara Kasprzycka, Wydawnictwo Czerwone i Czarne, Warszawa 2011.

 

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen + 20 =