Julia Gładkowska: „Jestem nowym dyrektorem tego teatru…”

27 października 2016

O serialu Artyści w reżyserii Moniki Strzępki

Artyści/fot. Maria Wytrykus

Artyści/fot. Maria Wytrykus

Wiadomość o planach zrealizowania telewizyjnego serialu o teatrze Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego zelektryzowała nie tylko fanów tego duetu, ale wszystkich, którzy kiedykolwiek ze środowiskiem teatralnym mieli do czynienia. Artyści to projekt szczególny z wielu względów: stworzony przez osoby na co dzień związane ze sceną, poruszający temat do tej pory w produkcjach telewizji publicznej nieobecny, angażujący ciekawych i nietuzinkowych aktorów.

W fikcyjnym warszawskim Teatrze Popularnym popełnia samobójstwo dotychczasowy dyrektor. Na jego miejsce wybrany zostaje reżyser teatralny Marcin Konieczny. Początkowo pełen zapału, z odcinka na odcinek orientuje się, że stał się pionkiem w politycznej rozgrywce, w której stawką jest dalsze istnienie Popularnego. Zmaga się z nieczystymi zagraniami władz, obcinaniem dotacji oraz niechęcią zespołu. Jesteśmy świadkami zapętlającej się, trzymającej w napięciu intrygi.

Takiego serialu w polskiej telewizji brakowało od dawna. Świetny scenariusz pełen czarnego humoru, ironii, błyskotliwych dialogów, z doskonale zbudowaną fabułą śmieszy i wciąga nie tylko fanów pióra Demirskiego. O tym, że Monika Strzępka potrafi przetłumaczyć frazę tego dramaturga na język sceny teatralnej mogliśmy przekonać się już dawno, zaś Artyści udowadniają, że równie dobrze radzi sobie z realiami planu zdjęciowego. Jej reżyseria jest precyzyjna, dopracowany zostaje każdy szczegół.

Ciekawą kwestią jest też obsada. W jednym miejscu Strzępce i Demirskiemu udało się zgromadzić aktorów kilku teatrów i środowisk, kojarzonych z różnymi estetykami. Na ekranie pojawiają się zarówno wielcy aktorzy teatru i filmu, tacy jak Dorota Segda, Ewa Dałkowska, Jerzy Trela, Edward Linde-Lubaszenko, jak i ci mniej znani szerokiej publiczności, głównie teatralni: Klara Bielawka, Anna Kłos- Kleszczewska, Dobromir Dymecki, Marcin Pempuś, a także ci kojarzeni z bardziej serialowo-telewizyjnym środowiskiem, jak Anna Ilczuk i Tomasz Karolak. Jest oczywiście kilka wyróżniających się ról. Przede wszystkim Marcin Czarnik, czyli dyrektor Marcin Konieczny. Świetnie udało mu się oddać nerwowość i neurotyczność bohatera, jego początkowy entuzjazm i pewien rodzaj buty oraz dumy z nowego stanowiska, późniejsze zagubienie w politycznej grze i w końcu rosnącą wolę walki o Teatr Popularny. Od pierwszego odcinka sympatię wzbudzają portier Popiel (Edward Linde-Lubaszenko) i sprzątaczka Helena (Ewa Dałkowska), teatralne medium, pośredniczka między światem duchów dawnych działaczy teatralnych i bohaterami z „naszego świata”.  Jednak nie ma w tym serialu jednej gwiazdy, kogoś, kto gasi energię innych,nacisk postawiony został na grę zespołową. Każda, nawet niewielka rola jest ważna i zauważalna, a wszyscy bohaterowie mają swój charakter. Nie ma tu postaci przezroczystych. Cieszą oko takie perełki jak Księgowa Agnieszki Glińskiej, Sekretarz Tomasza Nosińskiego, czy duet audytorów Anny Kłos-Kleszczewskiej i Michała Czachora. Jest też kilka niespodzianek w postaci takich epizodów jak Jan Klata w roli Portiera, Paweł Miśkiewicz jako Szaleniec, Maciej Nowak wcielający się w prezydenta miasta, czy muzyczne występy samych twórców i ich zespołu Czerwone Świnie.  Monice Strzępce udało się, co nie jest łatwe przy produkcjach telewizyjnych, stworzyć prawdziwy zespół aktorski. I to jest ogromną siłą Artystów.

Serial jest też świetnie zrealizowany pod względem technicznym. Zdjęcia Bartosza Nalazka nadają całości ostry, lekko odrealniony charakter. Wnętrza Pałacu Kultury stają się tajemniczym labiryntem, w którym gubimy się wraz z bohaterami. Muzyka Jana Duszyńskiego wzbudza pewien niepokój – czołówka, gdzie rytmiczne dźwięki stają się tłem dla fragmentów wypowiedzi o kulturze między innymi Władysława Gomułki czy Waldemara Dąbrowskiego, wywołuje dreszcz na plechach każdego, kto z polityką kulturalną miał do czynienia. Duszyński wykorzystuje też wiele rockowych klasyków, utwory takie jak Wielki Ogień Miry Kubasińskiej, czy Proletariat zespołu Ploretaryat. Monika Strzępka jest perfekcjonistką, kto śledził proces pracy nad serialem, wie, że czuwała nad każdym etapem produkcji. W efekcie nie ma tu przypadkowych scen czy niepotrzebnych ujęć.

Artyści to serial dający wiele radości wszystkim teatromanom, pełen smaczków i aluzji, zabawy nazwiskami, aktorstwem, środowiskowymi mitami, których wyłapywanie jest świetną zabawą. Jednak nie samym humorem serial stoi. Jest on też niestety odzwierciedleniem sytuacji teatrów w Polsce i tego, jakie skutki przynosi polityka kulturalna państwa. Mówię niestety, bo choć chciałoby się, by to zwierciadło było krzywe, patrząc na to, co dzieje się w Teatrze Studio czy Teatrze Polskim we Wrocławiu, to jednak okazuje się, że rzeczywistość serialowa aż tak fikcyjna nie jest.

Artyści/materiały archiwalne

Artyści/materiały archiwalne

Czy chcę przez to powiedzieć, że Artyści to serial stworzony wyłącznie dla osób obeznanych ze środowiskiem i teatralnymi realiami? Nie. Można czerpać przyjemność z oglądania go bez posiadania teatralnego klucza. Abstrahując od tematyki, jest to serial z ciekawą fabułą, dobrze zbudowaną intrygą, trzymający w napięciu. Ponadto, projekt ten pozwala poznać sposób działania teatru, mechanizm tworzenia spektaklu, daje świadomość, że to nie tylko miejsce artystycznych triumfów i uniesień, ale też instytucja publiczna, borykająca się z różnymi problemami: finansowymi, politycznymi, towarzyskimi. I tu nasuwa się kolejne pytanie – czy Artyści sprawią, że ktoś, kto z teatrem do czynienia nie miał, po obejrzeniu kilku odcinków zapragnie odwiedzić to miejsce? Nad odpowiedzią zastanawiam się w zasadzie od pierwszego odcinka i przyznać muszę, iż jej nie znalazłam. Rzeczywistość tam przedstawiona nie jest sielankowa, bohaterowie także nie od razu wzbudzają sympatię. Dla wielu osób teatr to siedlisko skandali i dekadencji, zaludnione przez bandę zadufanych w sobie aktorów, miejsce niepotrzebne i w dodatku utrzymywane z naszych wspólnych pieniędzy. Niewielka więc szansa na to, by po obejrzeniu Artystów, którzy pokazują jednak tę ciemniejszą stronę funkcjonowania sektora kultury, zmienił swoje zdanie. Jednak, jeśli znajdzie się w tej grupie choć jedna osoba, która z ciekawości do teatru pójdzie, będzie to niewątpliwy sukces tej realizacji.

Artyści to serial, jakiego w telewizji publicznej nie było od dawna. Inteligentny, świetnie obsadzony, dopracowany, poruszający intrygującą tematykę. Mimo, iż opowiada o środowisku dosyć zamkniętym, nie stał się hermetyczną produkcją branżową, zrozumiałą tylko dla tych, którzy o teatrze wiedzą dużo. Pozostaje wierzyć, że Monice Strzępce i Pawłowi Demirskiemu udało się przetrzeć szlaki i produkcje na takim poziomie staną się codziennością w polskim przemyśle serialowym.

Julia Gładkowska

Artyści

Telewizja Polska 2016

Reżyseria: Monika Strzępka

Scenariusz i dialogi: Paweł Demirski

Zdjęcia: Bartosz Nalazek

Muzyka: Jan Duszyński

Montaż: Beata Barciś

Scenografia: Ryszard Melliwa

Produkcja: Paweł Bareński

Dźwięk: Bartosz Putkiewicz

Obsada:

Dyrektor Teatru Popularnego Marcin Konieczny: Marcin Czarnik

Aktorka Wrażliwa: Anna Ilczuk

Diva: Antonina Choroszy

Aktor Nestor: Krzysztof Dracz

Aktorka Seniorka: Elżbieta Karkoszka

Aktorka Gościnna: Marta Ojrzyńska

Profesor Kozanowicz: Jerzy Trela

Redaktorka Hojka: Ewa Skibińska

Portier Popieł: Edward Linde-Lubaszenko

Inspicjentka: Dorota Segda

Kierownik Techniczny Arabski: Tadeusz Huk

Aktor Wiarus: Włodzimierz Dyła

Aktorka Młoda: Klara Bielawka

Aktor Kredyt: Dobromir Dymecki

Aktor Gwiazdor: Tomasz Karolak

Pani Helena: Ewa Dałkowska

Jaskuła: Michał Majnicz

Sterczyński: Adam Cywka

Sekretarz: Tomasz Nosiński

Księgowa: Agnieszka Glińska

Bufetowa: Maria Maj

Nasir: Marcin Pempuś

i inni

 

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eight − seven =