Julia Rup: Magia tancerza zamknięta w obrazie

1 listopada 2011

O wystawie fotografii Klaudyny Schubert i Ilji Van de Paverta Teatr Tańca DF w obiektywie.

Roz_ruchy plakat

Wystawa fotografii Klaudyny Schubert i Ilji Van de Paverta to propozycja z cyklu spotkań z tańcem współczesnym w Dworku Białoprądnickim. Przed wernisażem zaprezentowano performance przygotowany przez Karolinę Mikę. Dwie jednakowo ubrane tancerki ogrywały na pustej scenie przedmiot przypominający model sześcianu. Na początku jedna z nich była w nim „uwięziona”, po jakimś czasie sytuacja uległa odwróceniu. Ruchy tancerek pokrywały się w niektórych momentach, jednak nie można było nie zauważyć, że wykonywały je na dwa różne sposoby, jedna bardziej miękko, płynnie, druga –nieco mechanicznie, wykańczając każdy ruch. To zróżnicowanie sugerowało starcie dwóch różnych żywiołów, walkę o dominację. Poprzez zapętlenie układu nie można było jednoznacznie wskazać zwycięzcy tego pojedynku, sytuacja zdawała się nie mieć końca. Tancerki nawiązywały ze sobą kontakt, badały nawzajem swoje umiejętności. Wykonywanie tego samego układu powodowało też porównywanie ich przez widownię.

Ten występ jako pierwsza cześć wieczoru zdecydowanie stawiał na ukazanie pracy fizycznej tancerek Teatru. Ich narzędziem pracy jest ciało, poddawane treningom, ćwiczeniom, bez ustanku doskonalone. Fotografie Klaudyny Schubert pozwalały na inne spojrzenie na aktorów. Cykl prac Twarz tancerza zwraca uwagę na to, co często przy spektaklach tanecznych może być pomijane, niezauważane, czyli właśnie na fizjonomię. Surowe, czarno-białe zdjęcia ukazują twarze tancerzy w grymasach. Portrety są swobodne, zabawne, tancerze sprawiają bardzo pozytywne wrażenie. Przyjrzenie się ich twarzom to ciekawy zabieg, odrzucający patrzenie na to, co zwykle może wydawać się u tancerza najważniejsze, czyli ciało. Spojrzenie na twarz to również spojrzenie w głąb, w stronę osobowości aktora.

Ilja Van de Pavert skupił się natomiast na zdjęciach ze spektakli Teatru Tańca DF. Niesamowicie intrygujące, przyciągające uwagę stanowią dowód na niezwykłą plastyczność obrazu scenicznego. Gra świateł i cieni, falujące kostiumy tworzą piękny efekt wizualny. Fotograf z ogromnym wyczuciem uchwycił obrazy pełne magii i tajemnicy. Jest to naprawdę fantastyczny zapis działalności Teatru.

Cykl ROZ-RUCHY jest bardzo interesującą propozycją nie tylko dla tych, którzy teatrem tańca interesują się od dawna, ale wychodzi również naprzeciw tym, którzy jeszcze się z nim poznać nie mieli okazji. I oby więcej tego typu inicjatyw w teatralnym świecie się pojawiało.

Julia Rup

ROZ-RUCHY: TEATR TAŃCA DF W OBIEKTYWIE – wystawa fotografii Klaudyny Schubert i Ilji Van de Paverta

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

10 − nine =