Julia Rup: Tęczowa Trybuna 2012

25 marca 2011

o spektaklu Tęczowa trybuna 2012 duetu Demirski/Strzępka w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

Tęczowa Trybuna 2012 / materiały teatru

Na początek parę uściśleń – Tęczowa trybuna 2012 spektaklem o gejach nie jest. Oczywiście są oni bohaterami przedstawienia, ale ich historia jest raczej wykorzystana do innego celu. Po raz kolejny duet Strzępka/Demirski śledzi absurdy i bolączki naszej rzeczywistości, a jako sytuację wyjściową przyjmuje zawiązanie przez grupę mężczyzn inicjatywy „Tęczowa trybuna”, która domaga się specjalnego sektora dla gejów podczas Euro 2012. Temat sportu zatem pojawia się na scenie, ale to również nie on jest głównym bohaterem. Gwiazdą, a raczej antygwiazdą Tęczowej trybuny staje się demokracja, jako system określony przez Churchilla najgorszym, ale mimo wszystko lepszym niż pozostałe. Strzępka i Demirski dają do zrozumienia, że to za mało, aby taki system zaakceptować i trafnie wytykają jego podstawowe wady.

Funkcjonalna scenografia przedstawia fragmenty różnych miejsc, takich jak niedokończona autostrada, usypana z piasku trybuna, odgrodzone miejsce budowy. Spektakl rozpoczyna wyświetlony na umieszczonym w głębi sceny ekranie film zmontowany z poszczególnych ujęć przedstawiających m.in. polityków podczas kampanii wyborczych, kibiców na meczach, obejmujące się homoseksualne pary, plany i początki budowy nowych obiektów sportowych, ale i ludzi biednych, zniszczone przez powódź gospodarstwa domowe. W tym galimatiasie ironicznie zestawione są hasła typu „Polska jest najważniejsza” z faktycznym jej obrazem. Podkładem muzycznym jest utwór Jamala Rewolucje, w tekście pada zwrot o „rewolucji, co się w nas tli”. A jak z tą rewolucją jest w spektaklu?

Fabularnym punktem wyjścia jest wspomniana już inicjatywa „pierwszego gejowskiego fanklubu polskiej reprezentacji narodowej w piłce nożnej”. Wyrzuceni ze swojego lokalu, gdzie w spokoju mogli oglądać mecze, postanawiają zapewnić sobie możliwość kibicowania na Euro 2012 w specjalnie wydzielonym sektorze. Pomysł ten musi być oczywiście zaakceptowany przez władze i tu właśnie pojawia się przeciwnik – Pani Prezydent i towarzyszący jej Urzędnik. Przerysowane, karykaturalne postacie mogą pozwolić sobie na wypowiadanie truizmów, czy też mało logicznych kwestii, ostatecznie to od nich zależy powodzenie obywatelskich projektów; nie muszą zabiegać o sympatię, skoro mają w rękach władzę. Pani Prezydent przedstawiona jest jako oderwana od rzeczywistości, bardziej ikona władzy, niż realna postać (pomimo silnych skojarzeń z Prezydent Warszawy). Ubrana w fantazyjny kostium nawiązujący do formy barokowej sukni, z upudrowaną twarzą przypominającą maskę, wygląda jak upiorna porcelanowa lalka. Nie interesują jej sprawy bieżące, woli organizować retrospekcje peerelowskich manifestacji, odmawiając prawa do buntu żyjącym tu i teraz. Z kolei geje kibice to grupa silnie zróżnicowana. Reprezentują bardzo różne postawy, początkowo są porwani ideą walki o wspólny cel, po jakimś czasie w ich szeregi zaczyna się wkradać zwątpienie i rezygnacja. Swój bunt, niezgodę na rzeczywistość topią w coraz większych ilościach alkoholu, wyśpiewując, a raczej bełkocząc teksty punkowych i rockowych utworów. Niemożność zmiany staje się coraz bardziej wyraźna. Pan Spisek wciąż zarzeka się, że owszem pisze listy w ich sprawie, czego oczywiście nie robi; Nauczyciel analizuje swoje życie, żeby dojść do wniosku, że nie ma już nadziei na jakąkolwiek poprawę; Ikona stwierdza, że tak naprawdę nie musi się angażować, kupuje bilet w sektorze vipowskim i nikogo nie obchodzi jego orientacja seksualna. Wszystko zagrane na bardzo wysokim poziomie, gęsty, obfity w żarty (bardziej i mniej wybredne) tekst Demirskiego wybrzmiewa wyraźnie.

Spektakl nie zmusza do opowiedzenia się po stronie przeciwników lub zwolenników Tęczowej trybuny. „Homoseksualiści to ludzie, którzy nikogo nie znają i nikt nie zna ich” – jakie jeszcze grupy można by opisać takim zdaniem? Ignorowanie przez władzę ich wyborców to jeden problem, nie można jednak wskazać urzędników jako wyłącznie odpowiedzialnych za obecną sytuację. To właśnie istota Tęczowej trybuny 2012 – nie ma tu miejsca jednoznaczne określenie winnych i propozycja rozwiązania sytuacji. Rewolucja fabularnie nie zostaje przeprowadzona, tak więć i wymowa spektaklu staje się nieco rozmyta, podsumowanie umyka. To przedstawienie jest bardzo sprawną reakcją na bieżące wydarzenia, jedną ze spraw do załatwienia. Zauważa problemy, ale nad możliwością ich rozwiązania zastanowić się już trzeba samodzielnie.

Julia Rup

Paweł Demirski

TĘCZOWA TRYBUNA 2012

  • reżyseria i światła MONIKA STRZĘPKA
  • scenografia i kostiumy MICHAŁ KORCHOWIEC
  • wideo JACEK ZACHODNY
  • muzyka JAN SUŚWIŁŁO
  • choreografia RAFAŁ URBACKI

OBSADA

  • Pan Spisek MICHAŁ MAJNICZ
  • Kelner MARCIN PEMPUŚ
  • Nauczyciel ADAM CYWKA
  • Pani Sędzia KATARZYNA STRĄCZEK
  • Pani Prezydent JOLANTA ZALEWSKA
  • Po przejściach AGATA SKOWROŃSKA
  • Hetero MARIUSZ KILJAN
  • Trener JAKUB GIEL
  • Dragqueen MICHAŁ CHOROSIŃSKI
  • Urzędnik MICHAŁ OPALIŃSKI
  • Kibic MICHAŁ MROZEK
  • Ikona IGOR KUJAWSKI

Prapremiera światowa w Teatrze Polskim na Scenie im. Jerzego Grzegorzewskiego 5 marca 2011.

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

five × one =