Katarzyna Orlińska: Dupa z wąsami, czyli o (dobrym) aktorze

8 lutego 2011

o spektaklu Komediant reż. Waldemar Śmigasiewicz. Komediant / materiały teatru

„Dobry aktor jest zjawiskiem tak rzadkim, jak dupa z wąsami”. Tak (nader, przyznać trzeba, sentencjonalne sformułowanie!) swoje żale wylewa najlepszy – we własnej opinii – aktor stulecia, monsieur Bruscon. Jego małomówny raczej słuchacz, właściciel prowincjonalnej gospody w Utzbach (stu osiemdziesięciu mieszkańców, jedna plebania i zaściankowy zaduch), pojawia się i znika, podczas gdy Bruscon nieprzerwanie dominuje na scenie: swoją obecnością, potokiem narzekań, zamieszaniem z rekwizytami… To wokół tytułowego Komedianta zataczają orbitalne kręgi pozostali bohaterowie: gospodarz-rzeźnik oraz dwójka nadwrażliwych dzieci Bruscona. Komediant to w przeważającej mierze rozliczenie z figurą tragikomicznego Theatermacher – gryząca ironia, niespełnienie i wybujałe ambicje zawodowe składają się na obraz aktora, dramatopisarza i reżysera. Spod warstwy konkretu wyraźnie wyłania się jednak pytanie o teatr i artystę właśnie: błazen? Kapłan?… Bruscon (znakomicie zagrany przez Kazimierza Kaczora) to kapłan w krzywym zwierciadle; błazenek rozbrajająco niepoprawny, a nadto, kącikiem ust, również porte parole samego autora, naczelnego Nestbeschmutzer austriackiego gniazda.

Przedstawienie Komedianta w Teatrze Powszechnym w przezabawny sposób oddaje bernhardowskiego ducha szczerego do bólu rozliczenia z kondycją artysty jako kapłana, który w niezamierzony sposób staje się błaznem. Snob, megaloman, hipochondryk w jedwabnym szaliczku jest ucieleśnieniem kiczu – w wyolbrzymionym fałszu formy, miejsca i czasu. Dzieci Bruscona, Ferrucio i Sara, to terroryzowane przez ojca „skończone antytalenty”, właściciel gospody – niezgrabny prowincjusz. Cała czwórka, z Komediantem na czele, budzi śmiech i kpinę, ale i pobudza do refleksji: co kryje się pod drwiną z małomiasteczkowości z jednej, a wyśmianiem mocno wyświechtanego już mitu człowieka sztuki – z drugiej strony? Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!

Katarzyna Orlińska

Thomas Bernhard

KOMEDIANT

przekład: Jacek St. Buras

reż. Waldemar Śmigasiewicz

Teatr Powszechny im. Zygmunta Hübnera

PREMIERA: 28 stycznia 2011

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

two × three =