Maja Skrońska: Rozgrywka praktyczna

18 maja 2014

O spektaklu WHO?YOU? w reżyserii Szymona Hieronima Budzyka w Teatrze Odwróconym Czysta ReForma w Krakowie

WHO?YOU?/ fot. SHaBRt

WHO?YOU?/ fot. SHaBRt

W hermetycznym świecie gry, w świecie wykreowanej iluzji, jawi się widzowi obraz niczym wyciągnięty z sennej imaginacji. Obserwatorzy, siedzący naprzeciw siebie, na krzesłach przypominających te z trybun sportowych, patrzą na przestrzeń wyraźnie podzieloną na dwie połowy, na której za chwilę rozpocznie się rozgrywka.

Pojedynek toczyć się będzie pomiędzy artystą Plasfodorem, pełnym wątpliwości, frustracji i cierpienia, próbującym stworzyć dzieło idealne, a unurzanym w tandecie, nafaszerowanym kiczem Franzem, pełnym gwałtu i chamstwa. Pomiędzy nimi, niczym piłka, pojawia się Kobieton – postać zawieszona między płciami, między gatunkami, uprzedmiotowiona. I choć na pierwszym planie znajduje się rywalizacja między mężczyznami, to właśnie postać Kobietona napędza przemiany zachodzące w tym małym uniwersum. Podsycającym konflikt elementem jest Mumia Chińska – wysuszona, pusta figura, wkładająca swe palce niczym kij w mrowisko, wyciągająca na wierzch brudy przeszłości.

Antagonistyczne interakcje między postaciami mają miejsce w kameralnej, surowej przestrzeni. Z pozoru miejsce podobne jest do rzeczywistego pomieszczenia. Tocząca się w nim potyczka rządzi się jednak innymi, własnymi prawami, które można przyrównać do tych ze snu. Widz, jako niemy sędzia, ma możliwość faworyzacji wzrokiem jednej ze stron, gdyż podział sceny umożliwia budowanie akcji na dwóch płaszczyznach jednocześnie. Sceniczne zachowanie postaci utwierdza nas tylko w przekonaniu o nierealności kreowanego świata. Historia opowiadana przez spektakl nie jest w swej budowie fabularna – to raczej świadomie tworzony układ zdarzeń, przemyślnie manipulujący napięciem spektaklu. Nieprzewidywalnie połączone wątki nie powodują rozluźnienia czy nudy, akcja prowadzona jest płynnie i gładko.

Każde posunięcie, jakie widz obserwuje, nie jest poddane przypadkowi – podparte jest z góry ustalonym celem. Kreacje aktorskie stwarzają postacie nierealistyczne. Ich cechy uwypuklone są w zdeformowanej pozie, gestach czy zniekształconej mowie. Swoim dopracowanym ruchem wprowadzają życie w małą przestrzeń sceniczną. Widz wierzy w realność przedstawianej przed nim historii, choć zewnętrznie jest ona pozbawiona logiki.

Warto podkreślić rolę muzyki w spektaklu. Prócz budowania napięcia stanowi ona istotny element historii, będąc w pewnym momencie wręcz pisana na scenie.

Choć spektakl oparty jest na Pragmatystach Witkacego, pisarska wizja traktowana jest dość swobodnie. Trudno oprzeć się wrażeniu, że WHO?YOU? jest bardziej oryginalnym pomysłem reżysera, aniżeli przedstawionym na deskach dramatem Witkiewicza, pomimo że tekst Pragmatystów  pada ze sceny praktycznie w całości.

W rezultacie otrzymujemy przedstawienie będące abstrakcyjnym obrazem, wizualno dźwiękową wizją z przesłaniem. Bo, choć na widza ma oddziaływać przede wszystkim formalna konstrukcja przedstawienia, to jednak kryjące się za aktorskimi działaniami intencje ujawniają się, wprowadzając objaśnienie do widzianego przed chwilą obrazu niczym światło dzienne do sennego marzenia.

Pytania stawiane przez tytuł spektaklu są jak strzał wymierzony w widza.

Czy podejmie wyzwanie i zabierze się do świata kreowanego przez twórców? A może chce jedynie być bezstronnym obserwatorem? Niezależnie od tego jaki podejmie wybór, spektakl wzbudzi w nim poczucie metafizycznego doznania. Oby takich więcej.

 

Maja Skrońska

 

WHO?YOU?  wg. Pragmatystów Witkacego

Adaptacja i reżyseria: Szymon Hieronim Budzyk,
Scenografia, kostiumy, projekcje: Lech Kolasiński, Szymon Hieronim Budzyk
Opracowanie muzyczne: Radosław Sołtys, Karolina Fortuna
Choreografia: Joanna Achinger
Charakteryzacja: Aleksandra Dąbrowska / FAM

Występują:
Dominika Maria Malczyńska
Paulina Łabuda
Mamalia Mimęcka
Tomasz Poniży
Radosław Sołtys

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen − 10 =