Wpisy otagowane jako ‘ Wojciech Małachowicz ’

Wojciech Małachowicz: Not just another victorian tale

23 lipca 2017
Wojciech Małachowicz: Not just another victorian tale

O filmie Lady M w reżyserii Williama Oldroyda Czy jest coś bardziej pociągającego na ekranie od zabójczych kobiet? Silne, piękne, bezwzględne i zimne. W szczególności wiedzieli o tym reżyserzy spod znaku noir i neo-noir. Kreowali oni postaci okrutnych kobiet, których niezależność z początku była tylko wyzwaniem dla maczystowskich dominujących bohaterów. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych femme fatale staje się narzędziem kastracji, pozostając jednak bardziej lub mniej perwersyjną męską fantazją. Mimo to kinematograficzna emancypacja w ostatnich dekadach sukcesywnie upodmiotawia kobiety, uniezależniając bohaterki od mężczyzn, pogłębiając i komplikując ich rysy. A jak radzi sobie z tą tendencją William Oldroyd w swoim filmowym debiucie? Czy jego Lady Macbeth jest kolejną męską masochistyczną fantazją na temat silnej kobiety, czy może to tylko jedna z wielu wiktoriańska powiastka o walce z konwenansami z elementami revenge story? Wszystkie te pytania sprowadzają się do jednej kwestii: czy Oldroyd wyzwala swoją bohaterkę czy tylko jeszcze bardziej nadbudowuje jej więzienie? Wiktoriańska femme fatale Fenomen Lady M opiera się na tym, że nie da się tego problemu rozstrzygnąć jednoznacznie. Przyczyną jest intencjonalna sprzeczność na linii treść-forma. Fabularnie film...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Śmierć romantycznego zboczeńca

20 maja 2017
Wojciech Małachowicz: Śmierć romantycznego zboczeńca

O filmie Butterfly Kisses w reżyserii Rafała Kapelińskiego Recepcję pełnometrażowego debiutu Rafała Kapelińskiego można uznać za względnie dobrą. Butterfly Kisses zostało docenione w Berlinie Kryształowym Niedźwiedziem i w Krakowie Nagrodą Specjalną. Trzeba zaznaczyć, że obie nagrody przyznawane są przez młode jury. W recenzjach natrętnie przewijają się epitety: hipnotyzujący, uwodzący, urzekający, wciągający. Wokół obrazu narasta atmosfera dziwnego kultu i trochę niezrozumiałego dla mnie zachwytu. Niezrozumiałego, bo widzę kolejny film i kolejnych odbiorców złapanych w pułapkę etykiety kina offowego i niezależnego, zmanierowanego na wyrost, a w efekcie w pewnym stopniu karmiącego się nadużyciami, szczególnie formalnymi. Pomimo swoich mankamentów Butterfly Kisses nadal może być uznany za film ważny z racji podejmowanego przez Kapelińskiego i Ellisona problemu. Pedofilia to temat bardzo niewygodny, związany z silnie napiętnowanym zachowaniem. Sięga się po niego zwykle w sposób konwencjonalny, by dopełnić postać antagonisty, wzmocnić element obrzydzenia, sprowokować. Tak się dzieje w Nostalgii Anioła Petera Jacksona, w Pułapce Davida Slade’a, nie mówiąc już o ogromnej liczbie thrillerów z perwersyjnymi mordercami w rolach głównych. Kapeliński rezygnuje z instrumentalnego potraktowania pedofila. Zamiast wykluczać, stara się, jakkolwiek absurdalnie to brzmi, przywrócić go...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Bunt wobec Buntu

8 maja 2017
Wojciech Małachowicz: Bunt wobec Buntu

O filmie Captain Fantastic w reżyserii Matta Rossa Kino spod znaku indie stało się w ostatnich latach nieznośnie schematyczne, choć nie jest to gatunek filmowy w ścisłym tego słowa znaczeniu. Ugruntowanie poetyki indie nie musi być zresztą czymś jednoznacznie negatywnym. Dzięki temu o wiele prościej i skuteczniej można prowadzić stylistyczne gry i kompromitować środki łatwo rozpoznawalne dla widza. Właśnie takich przewrotnych formalnych zabaw spodziewalibyśmy się po najnowszym filmie Matta Rossa w kontekście jego wygranej w konkursie Un Certain Regard w Cannes. A jednak reżyser nie tym nas zaskoczył. Formalnie i wizualnie Captain Fantastic to film poprawny, ładny, dobrze skomponowany – żadnych dziwactw i wymyślności. To, co najciekawsze, zawiera się w warstwie fabularnej. Film Rossa opiera się w przeważającym stopniu na tytułowym bohaterze. Bynajmniej nie jest to zarzut. Ben jest świetnie skonstruowaną, skomplikowaną postacią, która ma kluczowy wpływ na wymowę całego filmu. Wszystkie elementy fabuły są przez niego napędzane. Wynika to w dużej mierze z mnogości odgrywanych przez niego, często sprzecznych, ról. Jest ojcem, nauczycielem, mentorem, mężem, strażnikiem, skrajnie liberalnym, nonkonformistycznym buntownikiem. Ta różnorodność pełnionych funkcji...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Iluzoryczność bliskości

14 marca 2017
Wojciech Małachowicz: Iluzoryczność bliskości

O filmie To tylko koniec świata w reżyserii Xaviera Dolana Xavier Dolan kolejny raz udowadnia, że jest jednym z najwybitniejszych filmowców swojego pokolenia. Jego ostatni film to obraz dojrzały, skupiony na szerszym problemie. Kwestie relacji rodzinnych, choć wciąż obecne, przestają być tematem istotnym samym w sobie. Więzi rodzinne są nośnikiem, archetypem bliskości, który ujawnia samotność jak żadne inne doświadczenie. Uniwersalny charakter refleksji Dolana zawiera się w samej kompozycji zależności emocjonalnych. O ile w jego poprzednich filmach zwykle przybiera ona kształt liniowy, w To tylko koniec świata zauważyć można jej kłączowy charakter. W ten sposób reżyser nie porzuca bardzo istotnej dla niego relacji matka-syn, ale jednocześnie nie umieszcza jej w centrum narracji. Właśnie to przesunięcie ciężkości sprawia, że film Dolana nabiera rysów studium o kondycji i bolesnej odrębności człowieka. To tylko koniec świata jest historią Louisa, młodego pisarza, który powraca do domu po dwunastu latach z zamiarem oznajmienia swoim bliskim, że umiera. Już od samego początku wyczuwa się ogromne napięcie między poszczególnymi członkami rodziny. Sytuacja balansuje na granicy katastrofy. Za każdym razem, gdy delikatnie przechyla się w stronę nieuchronnego końca, Dolan przywraca...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Między weryzmem a surrealizmem

22 stycznia 2017
Wojciech Małachowicz: Między weryzmem a surrealizmem

O filmie Twoja i nie tylko twoja w reżyserii Hong Sang-soo w ramach 10. Festiwalu Filmowego Pięć Smaków Hong Sang-soo to twórca bardzo mało znany w Polsce, jednak na świecie, szczególnie w Europie, ma już ugruntowaną pozycję, a jego dzieła od lat wyświetlane są na najbardziej prestiżowych festiwalach filmowych. O dziwo, choć w rodzimej Korei jest rozpoznawalny i często określany jako najwybitniejszy krajowy reżyser, jego filmy nie cieszą się zbyt dużą popularnością. Sam artysta otwarcie przyznaje, że nie zależy mu na sukcesie komercyjnym, ma niewielką, wierną publiczność i to mu w zupełności wystarcza. Stosunkowo niewielka popularność może być spowodowana tym, że Hong Sang-soo kręci filmy trudne i nie zawsze czytelne dla przeciętnego widza. Problemów nastręczać tu mogą zarówno kwestie narracyjne, jak i formalne. Co bardziej uszczypliwi krytycy twierdzą, że reżyser wciąż na nowo kręci ten sam film. Faktycznie, można zauważyć wiele stałych i powtarzających się elementów. Zwykle głównym bohaterem jest mężczyzna w średnim wieku, intelektualista borykający się z problemami miłosnymi. Tak też będzie w przypadku Twojej i nie tylko twojej, która w dużej części jest zapisem rozmów głównego bohatera z ukochaną...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Między tradycją a postępem

27 października 2016
Wojciech Małachowicz: Między tradycją a postępem

O filmie Malaria w reżyserii Parviza Shahbaziego w ramach z Warszawskiego Festiwalu Filmowego 2016 Tegoroczny zwycięzca Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Filmowego, Malaria, to film ważny dla Irańczyków, rozliczający ich z aktualnej sytuacji w kraju, poruszający istotne społeczne kwestie i będący głosem młodego pokolenia. Jednak być może jest to dzieło równie potrzebne Europejczykom, szczególnie w kontekście bieżącej sytuacji politycznej. Parviz Shahbazi roztacza przed nami obraz swojej ojczyzny, który pozostaje egzotyczny, ale zarazem w jakiś sposób bliski kulturze Zachodu. Pokazuje młode pokolenie, które złaknione zmian w kraju stara się odejść od ortodoksyjnych, tradycyjnych modeli i płaci za to wysoką cenę. Malaria to historia Hanny – młodej dziewczyny, która razem ze swoim chłopakiem pozoruje porwanie i wyrusza w podróż do Teheranu. To, co miało być zwykłym wypadem do stolicy w poszukiwaniu wrażeń i nowych doznań, przeradza się ucieczkę przed bardzo ortodoksyjną rodziną i presją społecznie narzuconej roli, a przede wszystkim pogonią za upragnioną wolnością. Prawie od samego początku mnożą się problemy, w pościg za parą kochanków wyrusza ojciec i brat Hanny, bohaterowie nie mogą znaleźć noclegu w Teheranie, kluczą po mieście i starają się uniknąć spotkania z policją religijną. Z pomocą przychodzi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Portret wampira nowoczesnego

27 października 2016
Wojciech Małachowicz: Portret wampira nowoczesnego

O filmie Przeobrażenie w reżyserii Michaela O’Shea w ramach Warszawskiego Festiwalu Filmowego 2016 Przeobrażenie to jedna z ciekawszych propozycji na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym. Obraz Michaela O’Shea opowiada o samotnym chłopcu z Queens, który zmaga się z doświadczeniem dorastania. Główny bohater nie jest akceptowany przez swoich rówieśników, znęcają się nad nim okoliczni chuligani, zmaga się z traumą utraty rodziców, jednak wszystko to blednie przy skrywanej przez niego tajemnicy, którą odkrywamy już w pierwszej scenie. Poznajemy Milo w łazienkowej kabinie, gdy przyssany do szyi mężczyzny wypija jego krew. Reżyser nie zdradza nam, czy wampiryzm głównego bohatera jest urojony, czy rzeczywiście chłopiec jest istotą nadprzyrodzoną. Tak czy inaczej musi wybrać między zaspokojeniem nienasyconej żądzy krwi a miłością do Sophie. Najbardziej wyrazistą cechą Przeobrażenia jest jego postmodernistyczny charakter. Oczywiście intertekstualność filmu wynika przede wszystkim z posłużenia się motywem wampirycznym. Postać wampira jest jedną z najbardziej ikonicznych w kulturze zachodniej, tak też reżyser sięgając po nią musi odwoływać się do innych tekstów kultury. Nie poprzestaje on jednak na bezwiednym korzystaniu z tradycji. Jego debiutancki film jest gęsto naszpikowany pośrednimi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo, patronacko | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Dalekowschodnie transgresje

20 października 2016
Wojciech Małachowicz: Dalekowschodnie transgresje

O filmie Służąca w reżyserii Park Chan-wooka Najnowsze dzieło znanego południowokoreańskiego reżysera Park Chan-wooka zaskakuje misterną intrygą, którą artysta konstruuje z tego, co fascynuje go najbardziej – namiętności i zemsty. Po tematy te sięgał już w poprzednich filmach. Tym samym dopełnia swoje filmograficzne studium o kolejne rozpoznania tych aspektów ludzkiej egzystencji, a jednocześnie utwierdza zajmowaną przez siebie pozycję artysty, który tworzy kino autorskie. Służąca opowiada historię koreańskiego oszusta, który z pomocą młodej dziewczyny planuje uwieść oraz poślubić japońską arystokratkę i spadkobierczynię fortuny. Tytułowa służąca z czasem zdaje sobie jednak sprawę, że intryga, w którą została zamieszana, nie jest tak prosta, jak się jej wydawało. Między nią a młodą dziedziczką rodzi się uczucie, które jeszcze silniej wiąże ze sobą trójkę głównych bohaterów i jeszcze bardziej wikła całą sytuację. W filmie można wyróżnić dwa kluczowe momenty, są to główne zwroty akcji dzielące kompozycję Służącej na trzy części. Pierwsze dwie przedstawiają te same wydarzenia widziane z dwóch perspektyw, trzecia będzie domknięciem całej historii. Park Chan-wook konstruuje w ten sposób opowieść niejednoznaczną i zaskakującą, a co najważniejsze pogłębia fabułę...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »