Urszula Gołdowska: „Po co tak dużo pić? Po co tak dużo jeść? Po co tak dużo mówić?”

5 czerwca 2014

O spektaklu Wiśniowy sad  w reżyserii Agnieszki Glińskiej w Teatrze Studio w Warszawie

Wiśniowy sad/ fot. Krzysztof Bieliński

Wiśniowy sad/ fot. Krzysztof Bieliński

Jak wy wszyscy żyjecie szaro, jak dużo mówicie rzeczy niepotrzebnych. W ustach Raniewskiej słowa te brzmią niedorzecznie. To właśnie ona miota się po scenie na zbyt wysokich obcasach, co chwila wpadając w niekontrolowany chichot pośród potoku głupiutkich, wyrzucanych w przestrzeń słów. W podobnym chichocie tonie cały ten czechowowski świat, który na scenę Teatru Studio przeniosła Agnieszka Glińska.

Życie bohaterów przypomina galopadę, nieprowadzącą do żadnego konkretnego celu. W kwiecistych, cepeliowych koszulach odtańcowują rosyjskie czastuszki, wyszczekując w swoją stronę zdania chyba tylko ze strachu przed ciszą. Zabawą, tańcem i alkoholem usiłują zagłuszyć rzeczywistość, która nieuchronnie dopomina się o swoje prawa.

Widać w reżyserii Glińskiej poszukiwanie nowej drogi do tekstu nieśmiertelnego dramatopisarza. Chęć zrobienia czegoś na przekór, odważniej, wbrew sobie. Trochę w tych poszukiwaniach pobrzmiewa duch reżyserii Wyrypajewa, którego niedawny Ożenek z Teatru Studio, poprzez konwencję zbiorowego wygłupu, sztuczność i fasadowość gry aktorskiej, obnażył tragiczną twarz komicznego Gogola. Spektakl Glińskiej jakoś rozpada się jednak w środku. Nie zawsze wybrzmiewa w nim harmonia teatralnych założeń, płynność konstrukcji. Coś wytraca się pomiędzy słowami i obrazami, w emocjach, które aktorzy bezskutecznie usiłują nabudować. Pośród artystycznych poszukiwań ginie gdzieś intymny język tej reżyserii.

Mimo wszystko nie można odebrać Glińskiej umiejętności poprowadzenia celnej i spójnej psychologii swoich postaci. Wydrążeni? Głupawi? Być może. Nie pozbawieni jednak indywidualności, która w ogólnej degrengoladzie wybrzmiewa własnym tonem, konsekwentnie prowadząc nawet do pozornie sprzecznych czynów i słów. Zakochany pechowiec Jepichodow (Modest Ruciński) pęka w końcu, zrzucając maskę wiecznego optymisty; trzeźwo myślący Łopachin (Łukasz Lewandowski) kupuje sad, mierząc się z kompleksem własnego pochodzenia; Iluzjonistka Szarlotta (Joanna Szczepkowska) gorzko komentuje rzeczywistość spod smutnej maski klauna. Nawet służba domowa (Stanisław Brudny, Marcin Januszkiewicz) to odrębne charaktery, wygrywające swoje błyskotliwe etiudy w tle głównych wydarzeń. I w końcu Raniewska (Monika Krzywkowska) – irytująca, pretensjonalna, ale w jej opętańczym nadmiarze, w rzucaniu się na oślep w wir zabawy i alkoholu jest jakaś rozpaczliwa próba zagłuszenia tego, co nieuchronnie dzieje się na jej oczach. Pijana, zasypia w końcu na ramieniu brata, wypierając ze świadomości wiadomość o sprzedaniu sadu. Obawia się wzięcia na barki odpowiedzialności za własny los.

Jest w tym spektaklu kilka momentów, na które warto czekać. Które poruszają małym szczegółem, zmianą tonu głosu, prostą autentycznością myśli. Czasem to fraza Czechowa wybrzmiewa na scenie niezmiennie gorzko i celnie. Czasem scena, która przejmuje do granic, odbywa się w całkowitej ciszy. Gdy rodzina opuszcza dom, robiąc dobrą minę do złej gry, zostają tylko oni – Gajew i Raniewska, rodzeństwo, dla którego dom był wartością prawdziwą, częścią utraconej właśnie przeszłości. Monolog pożegnalny grzęźnie w gardle w pół słowa. Gajew wbija paznokcie w twardą scenę. Na ułamek sekundy Raniewska zwija się w bolesnej konwulsji i zastyga, tłumiąc niemy szloch. Na ułamek sekundy spada maska, którą nosi od początku spektaklu. W ciszy jeszcze boleśniej wychodzą na wierzch szwy fałszywej konstrukcji tego świata. Obnaża się defekt współczesności – pokolenia sukcesu, z miłym uśmiechem na co dzień i kultem życiowego szczęścia.

Urszula Gołdowska

Anton Czechow, Wiśniowy sad w Teatrze Studio

PRZEKŁAD

Agnieszka Lubomira Piotrowska

REŻYSERIA

Agnieszka Glińska

SCENOGRAFIA

Agnieszka Zawadowska

KOSTIUMY

Justyna Łagowska

ŚWIATŁO

Jacqueline Sobiszewski

MUZYKA

Janek Duszyński

CHOREOGRAFIA

Weronika Pelczyńska

 

WYSTĘPUJĄ

Agata Góral / Duniasza

Irena Jun / Przechodzień

Monika Krzywkowska / Lubow Raniewska

Agnieszka Pawełkiewicz / Ania

Natalia Rybicka / Waria

Joanna Szczepkowska / Szarlotta Iwanowna

Stanisław Brudny / Firs

Marcin Januszkiewicz / Jasza

Łukasz Lewandowski / Jermołaj Łopachin

Modest Ruciński / Siemion Jepichodow

Krzysztof Stelmaszyk / Boris Simieonow-Piszczyk

Krzysztof Stroiński / Leonid Gajew

Wojciech Żołądkowicz / Piotr Trofimow

Michał Żerucha / Zawiadowca stacji

Przemysław Kaczyński / Urzędnik pocztowy

 

DATA PREMIERY

16/12/2013

CZAS TRWANIA 110 minut [bez przerwy]

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eighteen + 9 =